Interpelacja w sprawie braku odpowiednich przepisów wykonawczych do ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym odnoszących się do zawodu ratownika medycznego, a w szczególności do zakresu obowiązków
Szanowny Panie Ministrze! W polskiej służbie zdrowia (ochronie zdrowia) brakuje pieniędzy. Jest to fakt znany i często podawany do opinii publicznej. Z otrzymanych dotychczas informacji uważam, że pieniądze są, ale niewłaściwie gospodarowane. Przykłady marnowania można mnożyć albo nawet potęgować. Skupię się tylko na ratownictwie. W Polsce w karetce jeżdżą zespoły cztero- lub trzyosobowe określone w art. 3 ust. 12. Na świecie dwuosobowe i wykonują te same czynności, bo urazy i zachorowania są wszędzie te same. Tak więc u nas na jedną karetkę przypada o dwa etaty za dużo. I tak kierowca, który na udzielaniu pomocy nie zna się wcale, bierze pieniądze tylko za dojechanie do miejsca wezwania i z powrotem. To jest luksus, na który tylko polskie służby ratownicze sobie pozwalają, bo kierowcą może zostać każdy ratownik, który posiada prawo jazdy kat. B. W straży pożarnej każdy kierowca jest przede wszystkim strażakiem, a potem dopiero kierowcą, w służbie zdrowia na odwrót. Pielęgniarka w karetce jest także luksusem, gdyż wszystkie czynności, jakie ona wykonuje, z powodzeniem może zrobić ratownik medyczny. W karetkach ˝W˝ jeździ się bez pielęgniarki i funkcjonuje to dobrze, a wyjazdy karetek ˝W˝ niczym nie różnią się od karetek ˝R˝. Lekarze w karetkach wykorzystują 3-5% swojej wiedzy, bo na więcej nie mają możliwości, biorąc jednocześnie za to znacznie za dużo pieniędzy. Godzina pracy lekarza jest kilkakrotnie droższa od pracy ratownika medycznego. Gorszą sprawą jest to, że są to lekarze, którzy w większości nie szkolą się w dziedzinie medycyny ratunkowej. Oczywiście w pogotowiu lekarz być powinien, ale na wypadek zdarzeń szczególnych. Przy czym powinien to być lekarz specjalista medycyny ratunkowej, a nie okulista, stomatolog czy pediatra. Tak się dzieje codziennie. Pełna obsada karetek, w których z trudem znajduje się miejsce dla pacjenta i lekarze o specjalizacji dalekiej od medycyny ratunkowej. Ratownicy: co roku wydaje się miliony na ich naukę i w praktyce nie wykorzystuje się ich wiedzy oraz zapału. Nie ma odpowiednich przepisów odnoszących się do ich zawodu, a w szczególności do ich zakresu obowiązków. To znaczy, formalnie są, bo ratownik medyczny jest wyszczególniony w rejestrze średnich zawodów medycznych, ale w praktyce jak gdyby go nie było. Brak jest bowiem przepisów wykonawczych dla tego zajęcia, co oznacza, że w zasadzie nic mu nie wolno robić koło potrzebującego pomocy człowieka. Dziś musimy utrzymać dwa osobne punkty dyspozytorskie. Straż posiada własnych dyspozytorów pracujących tylko na swoich częstotliwościach oraz pogotowie z własnymi dyspozytorami i z własną częstotliwością porozumiewania się. Łączność w sytuacjach krytycznych praktycznie jest niemożliwa! W sytuacji gdy zachodzi jeden wypadek, dlaczego nie ma jednego dyspozytora? Czy są potrzebni dwoje? Nie. Należy to zmienić jak najszybciej. Oznacza to, że powinny stacjonować razem. Oto wystarczy, że jedna karetka stanie w remizie i będzie wysyłana do wypadków razem ze strażą. Do obstawienia jej wystarczy 6 paramedyków w systemie całodobowym. A w tej chwili do jednej karetki potrzeba trzech lekarzy, pięć pielęgniarek i pięciu ratowników w systemie dwunastogodzinnym. Koszty są znaczne, gdy dodamy do tego koszty utrzymania dyspozytorów, gdyż straż ma własnych, a pogotowie własnych. Do jednego zdarzenia trzeba powiadomić dwóch innych dyspozytorów. A tak, wystarczy jeden, ten ze straży, który wysyła zaraz po otrzymaniu wezwania zespół ratunkowy w składzie: karetka i JRG. Dodatkowo zespoły takie mogą razem ćwiczyć, co jest podstawą sprawnego działania. System ratownictwa medycznego to nie tylko straż i pogotowie. Szpitalne oddziały ratunkowe to druga strona medalu, o której nie można zapomnieć, gdyż cały system upadnie, jeśli one nie będą działały poprawnie. Tu jest miejsce dla lekarzy i pielęgniarek. Szybka diagnostyka i rozpoczęcie właściwego leczenia jest drugim punktem sukcesu w ratowaniu życia ludzkiego. To właśnie na SOR-ach powinno się wykonywać w odpowiednich warunkach poważne zabiegi ratujące życie! I powinni to wykonywać lekarze tam zatrudnieni, a nie lekarze dochodzący z oddziałów! Dzisiaj ratownik kończący szkołę po przyjęciu do pracy jest często rzucany na głęboką wodę. Powinno się wprowadzić stopnie (poziomy) doświadczenia, tak aby młody ratownik mógł się szkolić i pogłębiać wiedzę, aż samodzielnie zacznie udzielać pomocy. Należy całkowicie zmienić system ratownictwa medycznego w kraju! 1. Po pierwsze, w zespołach wyjazdowych powinni pracować wyłącznie ludzie z wykształceniem medycznym. W karetkach powinni jeździć tylko specjaliści ratownictwa medycznego i ratownicy medyczni. Utrzymywanie kierowcy w zespołach wyjazdowych to po prostu wyrzucanie pieniędzy. 2. Nie powinno być podziału na karetki R i W. Każda karetka powinna być tak samo w pełni wyposażona i niezależnie od zaistniałego wypadku powinna udzielić pomocy! 3. Karetki powinny ściśle współpracować ze strażą pożarną. 4. Wprowadzone powinny być stopnie dla ratowników w zależności od doświadczenia zawodowego i od rodzaju ukończonej szkoły. W związku z powyższym proszę o rozpatrzenie mojej interpelacji i przedsięwzięcie ewentualnych kroków pozwalających na przywrócenie porządku i określenie zakresu czynności ratowników medycznych oraz składu zespołów karetki. Wyrażam swoje przekonanie, że Pan Minister podzieli moje uwagi w tym zakresie. Pozostaję z wyrazami szacunku i poważaniem Poseł Józef Stępkowski Warszawa, dnia 10 lutego 2006 r.
- Odpowiedź na interpelację w sprawie wykorzystania przez prokuratora generalnego wyników kontroli NIK w ˝Horteksie˝ Holding SA
- Interpelacja w sprawie braku odpowiednich umów pomiędzy Stanami Zjednoczonymi Ameryki a Polską i problemów w wypłacaniu zagranicznych emerytur i rent obywatelom polskim powracającym do kraju
- Interpelacja w sprawie zabezpieczenia interesów państwa w spółkach z mniejszościowym udziałem Skarbu Państwa
- Odpowiedź na interpelację w sprawie warunków i zasad prywatyzacji Zakładów Mięsnych SA w Dębicy
- Interpelacja w sprawie zwrotu przez towarzystwa budownictwa społecznego kaucji lokatorom mieszkań będących w ich zasobach stanowiących pokrycie należności z tytułu najmu