Interpelacja w sprawie zapory na Wiśle we Włocławku

   Szanowny Panie Ministrze! Jak donosi prasa, prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie włocławskiej zapory. Ma ono ustalić, kto naraziłby miasto na katastrofę, gdyby się zawaliła. Coraz bardziej realna groźba zawalenia się włocławskiej zapory naraża miasto na olbrzymią katastrofę. Eksperci potwierdzają, że na dnie Zalewu Włocławskiego zalegają tysiące ton toksycznych odpadów. Jeśli pęknie tama, popłyną one do Bałtyku, powodując gigantyczną katastrofę ekologiczną. Prokuratura ustaliła, że istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa. Chodzi o tzw. sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy zagrażającej życiu wielu ludzi i mieniu w wielkich rozmiarach, czyli o art. 164 § 1 Kodeksu karnego. Już w kilkanaście minut po pęknięciu zapory czoło gigantycznej fali zniszczy prawobrzeżną część Włocławka. Zagrożony jest też most, pałac biskupów, ˝Delecta˝, część ˝Anwilu˝, Nieszawa, Ciechocinek, Probostwo i inne miejscowości. W kwietniu prokuratura zgromadziła dokumenty, przekazane m.in. przez wojewodę i marszałka województwa oraz Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie. Liczące już pięć tomów akta potwierdzają realne niebezpieczeństwo zawalenia się włocławskiej tamy. Prokuratura chce zbadać, dlaczego w minionych latach nie podjęto działań, które zabezpieczyłyby mieszkańców miasta i leżących nad Wisłą gmin przed tą groźbą. Przede wszystkim, dlaczego przez tyle lat odwlekano budowę stopnia wodnego w Nieszawie, który miał uchronić włocławską tamę przed katastrofą. Ze względu na wagę sprawy postępowaniu nadano rangę śledztwa, które prowadzić będzie nie policja, ale prokuratura. Nie wyklucza się powołania biegłych. Już w 1998 roku przygotowany na zlecenie ówczesnego wicepremiera Leszka Balcerowicza raport 16 najwybitniejszych polskich ekspertów jednoznacznie mówił o groźbie katastrofy i konieczności budowy kolejnego stopnia w Nieszawie. Dwa lata później fakty te potwierdziła sejmowa debata. W grudniu 2000 roku posłowie przegłosowali przeważającą większością uchwałę o budowie zapory w Nieszawie - właśnie po to, by ocalić Włocławek. Odpowiedzialnym za wykonanie tej decyzji był rząd, a konkretnie resort środowiska.    Wobec powyższego pytam Pana Ministra:    1. Czy prawdą jest, że istnieje coraz bardziej realna groźba zawalenia się włocławskiej zapory?    2. Czy prawdą jest, że na dnie Zalewu Włocławskiego zalegają tysiące ton toksycznych odpadów?    3. Jakie kroki zamierza podjąć Pan Minister, aby zapobiec katastrofie związanej z zawaleniem się tamy we Włocławku?    Poseł Anna Sobecka    Toruń, dnia 11 maja 2006 r.





komunikaty Mój autorski blog internetowy Multimedia - moje myśli na blogu blog meble ogłoszenia nieruchomości szczecin biura, agencje nieruchomości drukarnia trzy słowa najlepszy druk w regionie łódzkim! angielski dla dzieci Szczecin System Dociepleń levitra pozycjonowanie warszawa SPA producent dzianiny praca białystok protetyka warszawa Prawo dla każdego - obowiązki radnych