Interpelacja w sprawie komercyjnego preparowania i eksponowania ludzkich zwłok
Przed dwoma laty opinię publiczną zelektryzowała wiadomość, że ˝esesman będzie preparował zwłoki w Sieniawie˝ (to jeden z ówczesnych tytułów w prasie). Chodziło o plany założenia zakładu preparowania ludzkich zwłok w budynkach byłej bazy Państwowego Ośrodka Maszynowego w Sieniawie Żarskiej. Miał to być czwarty na świecie ośrodek dr. Günthera von H. (nie widzę powodu, aby podawać jego nazwisko), który tworząc w warunkach polskich, liczył na łatwą rekrutację pracowników w związku z dużym w tym rejonie bezrobociem. Właściciela reprezentował jego ojciec, jak się okazało, były aktywista NSDAP i funkcjonariusz SS. Günhter von H. specjalizuje się w preparowaniu ludzkich zwłok dla celów komercyjnych, wożąc swoje upozowane trupy po świecie w celach wystawowych. Oglądanie trupów zawsze intrygowało wielu żywych, stąd tysiące ludzi odwiedza jego wystawy, a wielu także zapisuje mu swoje ciała, być może pragnąc się przez to nieco unieśmiertelnić (np. w postaci na pół przekrojonego jegomościa krojącego tort urodzinowy). Nie mi rozstrzygać, czy H. jest przewrotnym biznesmenem, czy biednym (mimo bogactwa) artystą, któremu w dzieciństwie za mało okazano ludzkich uczuć, czy też kolejnym cynikiem, wykorzystującym ludzką ciekawość. Interesuje mnie, czy w Polsce von H. ma prawo prezentować swoje wystawy i czy ma prawo preparować do swych celów ludzkie zwłoki. Ponieważ protesty mieszkańców sprawiły, że do preparowania zwłok nie doszło, jest czas na to, by spokojnie rozważyć aspekty prawne kontrowersyjnego wykorzystywania ludzkich ciał. Temat ten i tak może wkrótce powrócić do Polski, bowiem von H. założył swój zakład w byłej NRD, w Guben, niedaleko polskiej granicy, gdzie za symboliczne euro nabył od władz miasta obiekty zabytkowej fabryki (mimo protestów Kościoła ewangelickiego, który poszukiwał kroków prawnych, aby zablokować tę ˝inwestycję˝). Jak ustalili dziennikarze, von H. prowadził już w Polsce podobną działalność, zlecając w latach 1991-1992 przygotowanie preparatów firmie z Grodziszcza (Dolnośląskie), do której wysyłał ludzkie kości i płacił za ˝prace preparatorskie˝. Prawdopodobnie nastąpiło w tym wypadku złamanie polskich przepisów granicznych i celnych, jednak sprawa ponoć uległa przedawnieniu. Von H. ma poczucie misji i preparowanie zwłok chce prowadzić na wielką skalę. Na łamach ˝Der Spiegel˝ zakomunikował, że marzy o uprzemysłowieniu swej metody i stwierdził: ˝Wyobrażam sobie, że zakładamy 'ekologiczny' staw. Każdego tygodnia wchodzi tam nowe ciało, a wychodzi nowy preparat˝. Preparowanie nieboszczyków jest ponoć pracochłonne i czasochłonne, więc miłośnik trupów intensywnie rozwija zaplecze produkcyjne, zapowiadając, że w przyszłości wypreparuje co najmniej 10 tysięcy nieboszczyków, a może nawet znacznie więcej. Może nawet, przy tak dużym zainteresowaniu publiczności, swe produkty wprowadzi do sprzedaży hurtowej, a przy dużym popycie jego preparowane zwłoki można będzie nabywać po całkiem przystępnej cenie. Nie wiem, jak daleko sięga wizja von. H.; nie wykluczam, że pragnie, aby jego działalność nabrała takiego wymiaru powszechności, żeby jego plastynaty (trupy) mogły się znaleźć w każdym domu. Jeśli kogoś nie będzie stać na całego nieboszczyka (np. kilkuletnie dziecko lub mężczyznę prezentującego muskuły - pozbawionego skóry, którą ma przerzuconą przez ramię), a tym bardziej na grupę nieboszczyków (np. osób grających w szachy - z odsłoniętymi mózgami czy ulubione dzieło von. H.: kobietę z płodem w rozciętym brzuchu), będzie mógł sobie kupić detal, np. mózg szachisty, płuca palacza, serce zdrowe i po zawale (już wszystkie te ˝przedmioty˝ znajdują się w katalogach wystaw). Proszę mi wybaczyć nieco felietonową formę tej interpelacji i drastyczne opisy, które jednak są niczym w porównaniu z tym, czym w istocie są prace i wystawy von. H. Ponieważ dyskusja nad postawami cyników jest mało produktywna, pragnę zatem zapytać: 1. Czy polskie prawo nie nakłada obowiązku grzebania ciał ludzkich (poza kilkoma dokładnie określonymi wyjątkami), co z kolei musi nastąpić w określonym terminie? 2. Czy wobec cynicznych praktyk dr. von H. należy zmienić na tyle prawo, aby nie stwarzało luk różnego rodzaju cynikom i emocjonalnym dewiantom, czy jednak już dziś prawo nie zezwala na wymienione wyżej działania? 3. Czy polskie prawo pozwala organizować publiczne wystawy preparowanych ludzkich ciał, jeśli tylko pretekstem dla nich będzie upowszechnianie wiedzy, działania artystyczne itp.? 4. Czy wystarczy w Polsce złożyć poprawnie wypełniony wniosek o zarejestrowanie działalności gospodarczej z niewiele mówiącymi ogólnymi stwierdzeniami (w dziale przedmiot działalności von. H. wymienił: produkcja wyrobów niesklasyfikowanych, prace badawcze i rozwojowe w dziedzinie badań przyrodniczych i technicznych, obróbka metali i produkcja wyrobów drewnianych, magazynowanie i przechowywanie, transport, pozostała działalność usługowa), aby móc preparować ciała zmarłych? 5. Czy prawo polskie dozwala dowolnie wykorzystywać ciała zmarłych do celów komercyjnych? Z poważaniem Poseł Roman Czepe Warszawa, dnia 12 sierpnia 2006 r.
- Interpelacja w sprawie wysokości stawek z tytułu praw autorskich pobieranych przez ZAiKS
- Odpowiedź na interpelację w sprawie zasadności tworzenia anonimowych telefonów antykorupcyjnych w państwie prawa
- Interpelacja w sprawie weryfikacji rozporządzeń Rady Ministrów dotyczących gmin zagrożonych wysokim bezrobociem strukturalnym oraz recesją i degradacją społeczną
- Interpelacja w sprawie finansowania sportu osób niepełnosprawnych ze środków PFRON
- Interpelacja w sprawie funkcjonowania wojskowej kasy chorych - ponowna