Odpowiedź na interpelację w sprawie świadczeń pomocy za przymusową, niewolniczą pracę na rzecz byłej organizacji hitlerowskiej TODT
W związku z interpelacją posła Andrzeja Brzeskiego w sprawie świadczeń pomocy za niewolniczą pracę na rzecz byłej organizacji hitlerowskiej TODT, przesłaną do prezesa Rady Ministrów przy piśmie z dnia 31 stycznia br. (znak: SPS-0202-3191/00) uprzejmie informuję, że zostałem upoważniony przez pana premiera do udzielenia odpowiedzi na ww. interpelację. W związku z tym uprzejmie wyjaśniam, co następuje: Robotnicy przymusowi pracujący na rzecz niemieckiej paramilitarnej ˝Organizacji Todt˝ (Organisation Todt - OT) należą do grona osób, które mogą otrzymać pomoc ze środków finansowych Fundacji ˝Polsko-Niemieckie Pojednanie˝. Warunkiem otrzymania pomocy jest udokumentowanie deportacji oraz faktu pracy przymusowej na rzecz organizacji Todt. Sam pobyt w skoszarowanym obozie OT nie stanowi wystarczającej podstawy do udzielenia pomocy z fundacji. Z przedstawionych dokumentów musi jednoznacznie wynikać, iż wnioskodawca pracował przymusowo w ramach organizacji Todt i nie służył w tej organizacji. Status prawny osób, które pełniły służbę w organizacji Todt, był różny od statusu osób, które pracowały na rzecz tej organizacji. Osoby pełniące służbę w OT nie mogą zostać zakwalifikowane do osób szczególnie represjonowanych przez III Rzeszę z uwagi na brak przymusu, co jest statutowym warunkiem otrzymania pomocy. Przymusu brak również w przypadku osób pełniących funkcje kierownicze (nadzór) oraz wskazujące na zmilitaryzowany charakter stanowiska (np. wartownicy). Pragnę poinformować, że zgodnie z dekretem A. Hitlera z dnia 19 maja 1943 r. cudzoziemcy służący w Todt, analogicznie jak wstępujący do Wehrmachtu, Waffen-SS i niemieckiej policji, otrzymywali bezwarunkowo niemiecką przynależność państwową, z dniem jej podjęcia. Obowiązkowi pracy w OT podlegali Niemcy niezdolni do służby wojskowej i przedpoborowi. W czasie wojny w OT zatrudniano również osoby innych narodowości. W końcu 1944 r. OT zatrudniała ok. 340 tys. inżynierów i robotników budowlanych. W charakterze sił pomocniczych pracowało również ok. 1 mln jeńców wojennych i więźniów obozów koncentracyjnych. W ramach Organizacji Todt, według niepełnych danych, pracowało kilka tysięcy Polaków, w tym kilkuset skierowanych przez kolaborujące z Niemcami władze francuskie. Cudzoziemcy, czyli nie Niemcy, trafiali do OT trzema drogami. Pierwsza droga wiodła przez biuro werbunkowe OT, druga przez firmę wykonującą pracę na rzecz OT, trzecia przez skierowanie przez placówkę niemieckiego urzędu pracy. Z uwagi na powyższe, z możliwości otrzymania pomocy wykluczone są osoby, które zamiast dokumentów pracy lub skierowania niemieckiego urzędu pracy w OT przedstawiają tylko Ersatzkarte für OT - Dienstbuch lub sam OT-Dienstbuch. Wyjaśniam, że osoba niedysponująca własnymi dokumentami potwierdzającymi pracę na rzecz Organizacji Todt może się ubiegać o pomoc finansową ze środków fundacji, przedkładając oświadczenia co najmniej dwóch świadków. Do oświadczeń świadków powinny być dołączone ich własne dokumenty (np. zaświadczenie niemieckich instytucji ubezpieczeniowych, zakładów pracy lub ich własne dokumenty pracy, jak Arbeitskarte, Arbeitsbuch lub tym podobne) potwierdzające, że świadkowie przebywali w tym samym miejscu i czasie, co osoba, na rzecz której składają oświadczenia. Dokumentami tymi nie mogą być oświadczenia innych osób ani też zaświadczenia instytucji emerytalno-rentowych niepoparte dokumentami. Minister Emil Wąsacz Warszawa, dnia 25 lutego 2000 r.
- Interpelacja w sprawie wycieczek o charakterze patriotycznym dla szkół artystycznych, finansowanych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
- Odpowiedź na interpelację w sprawie podziału środków finansowych dla stowarzyszeń ochrony zdrowia
- Interpelacja w sprawie problemu ze skupem żywca na terenie woj. podkarpackiego
- Odpowiedź na interpelację w sprawie nadmiernego obciążenia pracodawców kosztami realizacji ustaw o ubezpieczeniach społecznych i zdrowotnych
- Odpowiedź na interpelację w sprawie stanu zaopatrzenia wsi w energię elektryczną