Interpelacja w sprawie warunków przetargów i wysokich progów finansowych eliminujących polskie firmy budownictwa kolejowego
Przewidywane wstąpienie Polski do Unii Europejskiej ma zagwarantować równość podmiotów gospodarczych krajów członkowskich także na terytorium naszego kraju. Jednak obserwując działania lub raczej brak odpowiednich działań władz PKP, należy stwierdzić, że w dziedzinie budownictwa kolejowego bardzo prawdopodobne jest wyeliminowanie polskich firm z udziału w przetargach. Pomimo że polskie firmy budowlane, które zdobyły duże doświadczenie w realizacji robót zgodnie z wymogami norm europejskich, są przygotowane tak techniczne, jak i organizacyjnie do wykonania każdego zadania, mogą być niedopuszczone do przetargu. Powodem tego jest ustanowienie bardzo wysokiego progu finansowego. Według posiadanych informacji w najbliższych przetargach na modernizację linii E-20 jednym z wymogów jest wykazanie się przez oferenta obrotami w wysokości 150% przewidywanej wartości kontraktu. O ile przy zadaniach realizowanych dotychczas, których wartość wynosiła do 80 000 000 zł, udział polskich przedsiębiorstw był bezproblemowy (indywidualnie lub w formie konsorcjum dwóch firm), to w przypadku przygotowywanego obecnie przetargu na modernizację odcinka Mińsk Mazowiecki-Siedlce, gdzie przewiduje się realizację robót kompleksowo na całym odcinku (wywiad zastępcy dyrektora infrastruktury w ˝Nowych Sygnałach˝) w ramach jednego kontraktu, polskie firmy nie będą zakwalifikowane. Wynika to właśnie z postawionej bariery finansowej. Przewidywane wartości tego kontraktu to 350 000 000 - 400 000 000 zł. W takiej sytuacji oferent będzie musiał wykazać się obrotami w wysokości 525 000 000 - 600 000 000 zł. Żadna z polskich firm budownictwa kolejowego, a tylko takie mają uprawnienia do wykonawstwa tych robót, nie spełni tego warunku. Nie spełni go także konsorcjum kilku firm polskich. Nie spełni tego warunku także z powodu, że ilość zleceń z PKP w ostatnim okresie była tak mała, że niemożliwe było uzyskanie większych obrotów przez te firmy, przygotowane głównie do realizacji budownictwa dla PKP. Warunki te będą mogły spełnić duże koncerny zachodnieuropejskie. Dlatego dziwi postawa władz PKP, które swoim działaniem mogą doprowadzić do eliminacji polskich przedsiębiorstw z rynku. Uważam, że jest jeszcze czas, aby władze PKP i MTiGM przystąpiły do rozmów z przedstawicielami ISPA o zmianę warunków przetargów (np. podzielić na mniejsze zadania) w celu obrony polskich przedsiębiorstw, a faktycznie wyrównania ich szans z firmami krajów zachodnioeuropejskich. Jakie działania przewiduje podjąć pan minister dla zmiany warunków przetargów przy modernizacji linii kolejowych w kraju? Czy PKP dąży do wyeliminowania polskich firm z przetargów o modernizację linii? Kto z ramienia Ministerstwa Transportu i Gospodarki Morskiej jest odpowiedzialny za rozmowy z przedstawicielami ISPA w tej sprawie? Z poważaniem Poseł Seweryn Kaczmarek Gorzów Wlkp., dnia 10 listopada 2000 r.
- Interpelacja w sprawie sytuacji, jaka powstała w związku z zahamowaniem procesu prywatyzacji w Zakładach Azotowych SA w Tarnowie-Mościcach
- Odpowiedź na interpelację w sprawie emitowania programów telewizji publicznej w systemie cyfrowym
- Odpowiedź na interpelację w sprawie polityki państwa dotyczącej obecnych i projektowanych specjalnych stref ekonomicznych
- Interpelacja w sprawie unieważnienia przetargu na wybór operatora lottomatów dla Totalizatora Sportowego - ponowna
- Interpelacja w sprawie przeznaczenia środków pochodzących z funduszy europejskich na działania związane z poprawą infrastruktury obszarów wiejskich