Interpelacja w sprawie polityki personalnej Ministerstwa Spraw Zagranicznych

   Panie Premierze! Coraz częściej z placówek dyplomatycznych i centrali MSZ dochodzą informacje o kontynuowaniu przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych ˝szczególnej˝ polityki personalnej, ukierunkowanej na całkowite wyeliminowanie lub marginalizowanie niektórych doświadczonych i wieloletnich pracowników MSZ.    Stało się zasadą, iż po powrocie z placówek pracownicy ci nie tylko nie są zatrudniani zgodnie z kwalifikacjami i potrzebami MSZ, ale, w najlepszym razie, pozostają w dyspozycji Biura Kadr i Szkolenia. Doświadczeni pracownicy, profesjonaliści, którzy niemal całe życie zawodowe przepracowali w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, ˝mają prawo˝ li tylko milczeć, czekać i mieć nadzieję, że być może po odbyciu wielomiesięcznej ˝kwarantanny˝ zostaną zatrudnieni na podrzędnych stanowiskach w centrali lub na placówkach.    Jest to tym bardziej zaskakujące i niezrozumiałe, że w wielu departamentach pozostają wakujące etaty, w tym kierownicze.    Wcale nierzadkim zjawiskiem są także takie sytuacje, kiedy na placówki dyplomatyczne i konsularne przybywają osoby z ˝nowego zaciągu˝, mające wysokie zaszeregowanie finansowe i wysokie funkcje dyplomatyczne, znacznie wyższe od tych, od których mają się uczyć. Zresztą o tej swojej małej przydatności do wysokich funkcji, na jakie zostali przysłani, mówią czasem z rozbrajającą szczerością.    Przyjęta i realizowana obecnie polityka, zarówno w swym teoretycznym, jak i problematycznym kształcie, przeczy nie tylko zdrowemu rozsądkowi, ale podważa również mechanizmy kadrowe określone statutem MSZ i innymi towarzyszącymi aktami prawnymi. Jej skutki są aż nadto widoczne w codziennej pracy centrali, a w działalności placówek dyplomatyczno-konsularnych w szczególności.    W związku z powyższym zwracam się do pana premiera z następującymi pytaniami:    Czy kierownictwo MSZ w swoich planach przewiduje usytuowanie doświadczonych dyplomatów na stanowiskach odpowiadających ich kwalifikacjom i dotychczasowej drodze życiowej? Usytuowanie to dotyczyć winno zarówno centrali MSZ, jak i placówek dyplomatyczno-konsularnych.    Czy kierownictwo MSZ przeprowadzi korektę niektórych decyzji personalnych, zwłaszcza takich, kiedy to w ramach ˝powyborczej ewakuacji˝, bez wystarczającego merytorycznego uzasadnienia, wysłano na intratne, wysokie funkcje osoby, które takich funkcji w trybie normalnym nie powinny uzyskać?    - Dlaczego niektórzy dyplomaci ˝przemieszczani˝ są z placówki na placówkę, a od innych żąda się ˝jakiegoś˝ - nieokreślonego - czasu pobytu w kraju? Czy stosowanie podwójnej miary w tym względzie ma jakieś uzasadnienie?    Poseł Tadeusz Samborski    Warszawa, dnia 16 października 2002 r.





come to page and see hotel erlangen katalog rss fotografia bielsko tanie noclegi Kina domowe ubrania ciążowe Sklep agd polar oferty pracy profesionalne testy na iq szkoła zaoczna wrocław