Interpelacja w sprawie incydentu prawnego dotyczącego dobrowolnego zrzeczenia się świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych na przykładzie ZOZ w Tczewie

   Szanowny Panie Ministrze! W związku z incydentem prawnym z ostatnich kilkunastu dni, polegającym na zrzeczeniu się prawa do bezpłatnych świadczeń zdrowotnych w Szpitalu Powiatowym w Tczewie, rodzą się co najmniej dwie istotne kwestie społeczne: jedna dotyka zbywalności prawa konstytucyjnego, druga - spodziewanych kolejnych, poważnych perturbacji w publicznej służbie zdrowia.    Przypomnieć trzeba, że w składanych dobrowolnych oświadczeniach przyszli pacjenci tego szpitala mieli stworzoną przez dyrekcję placówki możliwość podpisania oświadczenia, w których zawarto m.in. następujące sformułowania: ˝rezygnuję dobrowolnie ze świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych osobom ubezpieczonym na okres trwania umowy (...). Wyrażam zgodę na korzystanie ze świadczeń zdrowotnych (...) na warunkach pełnej odpłatności i na podstawie cennika ustalonego przez dyrektora ZOZ w Tczewie (...) nie będę wnosił w przyszłości, jako ubezpieczony, żadnych roszczeń z tytułu świadczeń zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych˝.    Według zapowiedzi niektórych szpitali przypadek tczewski nie musi okazać się tylko casusem prawnym, o czym świadczą kolejne przykłady z ostatnich dni. Jak oświadczył w dniu 30 października br. rzecznik Ministerstwa Zdrowia ˝sprawa jest poważna i skomplikowana˝. W tej sprawie także Pan Minister publicznie zabierał głos w dniu 10 listopada br. To, że jest Pan przeciwny pobieraniu opłat przez publiczne placówki służby zdrowia, to dobrze, ale zdecydowanie za mało, gdy chodzi o aspekt prawny tego incydentu. Trzeba nade wszystko podjąć zdecydowane działania, które zapobiegną (po ubiegłorocznych incydentach warszawskich) podejmowaniu kolejnych prób pobierania opłat od pacjentów przez publiczne zakłady opieki zdrowotnej.    Na tle incydentu tczewskiego rodzi się poważny - i chciałbym wierzyć, iż tylko incydentalny - problem konstytucyjny. Chodzi tutaj o podstawowe pytanie, czy obywatel może zrzec się swoich praw, w tym przypadku niezbywalnego prawa gwarantowanego w art. 68 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej?*)    Aby uprzedzić na samym wstępie wątpliwości, trzeba zauważyć, że inną rzeczą jest niekorzystanie z gwarantowanych praw i wolności, a inną - publiczne zrzeczenie się ich.    Prawo do ochrony zdrowia należy zaliczyć do tzw. normy bezwzględnej, która musi być spełniona w całości. Tę formę należy odróżnić od norm programowych, które mogą być spełnione tylko w pewnym stopniu.    Czy podpisywane umowy ex iure są nieważne? Wydaje się, że absolutnie nie może mieć zastosowania zasada lex specjalis derogat legi generali!    Jakie czynności systemowe, a nie doraźne, w tej sprawie zamierza podjąć Minister Zdrowia?    Z poważaniem    Poseł Mirosław Krajewski    Warszawa, dnia 17 listopada 2004 r. *) Art. 68 Konstytucji RP: 1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia. 2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa.





come to page and see hotel erlangen katalog rss używane TV LCD francuski Kraków fabrykacja.waw.pl pozycjonowanie tanie wizytówki tłumaczenie angielskiego tłumaczenie angielskiego tłumaczenie angielskiego Tłumacz angielskiego Wrocław Opisujemy wszystko do drukarki tusze niezbędne w biurze