Interpelacja w sprawie złej praktyki wykształconej w prokuraturach prowadzących postępowania w stosunku do obywateli będących parlamentarzystami

   Szanowny Panie Ministrze! O sprawie, która jest przedmiotem niniejszej interpelacji, informowałem już pana ministra wcześniej. Zdecydowałem się na ponowne wystąpienie i skorzystanie z formuły interpelacji z uwagi na publiczne skutki, jakie przynosi wykształcona już praktyka, w ramach której prokuratury prowadzące postępowania w stosunku do obywateli RP będących jednocześnie posłami, przed rozpatrzeniem wniosku o wyrażenie zgody przez Sejm RP na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej, publicznie ujawniają merytoryczne jego uzasadnienie, wyprzedzająco informując opinię publiczną o czynach, których popełnienie zamierzają im zarzucić, a dopiero potem zarzuty te przedstawiane są do wiadomości osobie, której one dotyczą.    Taka kolejność ogłaszania zarzutów w sposób oczywisty stoi w sprzeczności z ustawową zasadą, że to oskarżony jako pierwszy ma prawo do wysłuchania zarzutów i złożenia wyjaśnień. Ten wykształcony już zły obyczaj wcześniejszego publicznego ogłaszania zarzutów podważa zaufanie publiczne do osób wybranych w powszechnych wyborach, utrudnia im sprawowanie mandatu poselskiego oraz funkcji w parlamencie.    Potwierdzeniem skutków, jakie przynosi ta praktyka, niech będzie wypowiedź z trybuny sejmowej pana posła Zbigniewa Nowaka, który w trakcie debaty nad wotum zaufania dla rządu premiera Marka Belki zażądał cofnięcia mi prawa do kierowania sejmową Komisją ds. Kontroli Państwowej (cyt.) ˝w związku z podejrzeniami, które kieruje Prokuratura Apelacyjna˝.    Innym skutkiem tej praktyki są publikacje prasowe, które nie tylko upubliczniają nieprzedstawione jeszcze zarzuty, ale pokazują także, że panujące niezrozumienie zależności i mechanizmów prawnopublicznych jest powszechne. Za przykład niech posłuży publikacja w dzienniku ˝Rzeczpospolita˝ z dnia 23.06.2004 r., w której cytowana jest wypowiedź wysokiego funkcjonariusza łódzkiej prokuratury, który stwierdza (cyt.): ˝Poseł jest osobą publiczną i jego sprawa nie jest tajna˝. Fakt sporządzenia wniosku o cofnięcie immunitetu nie jest tajny, czy jednak ta sama zasada dotyczy merytorycznych zarzutów, które nie zostały jeszcze przedstawione osobie zainteresowanej i co do których, przede wszystkim, nie wypowiedział się Sejm RP?    Mając na uwadze fakt, że ten zły zwyczaj wyprzedzającego informowania opinii publicznej przez prokuratury o czynach, których popełnienie zamierzają zarzucić posłom, przed przedstawieniem ich Sejmowi RP i zainteresowanej osobie, dotyczy nie tylko prokuratury łódzkiej, ale wykształcił się i funkcjonuje na terenie kraju (np. sprawa kielecka), proszę pana ministra o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:    1. Czy zastosowana przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi praktyka, przekształcająca się w zły obyczaj, informowania opinii publicznej o zarzutach stawianych posłowi na Sejm RP w wyniku postępowania karnego przed ewentualnym uchyleniem mu immunitetu i przed przedstawieniem ich do jego wiadomości jest prawidłowa i zgodna z prawem?    2. Czy podziela pan minister opinię (cyt. wysokiego urzędnika łódzkiej prokuratury), że do osoby publicznej nie mają zastosowania przepisy prawa, które gwarantują każdemu, przeciw komu prowadzone jest postępowanie karne, prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania?    Z poważaniem    Poseł Andrzej Pęczak    Warszawa, dnia 29 czerwca 2004 r.





come to page and see hotel erlangen katalog rss szkoły językowe Szczecin Kosmetyki tłumaczenia ustne repliki zegarków nieprofilowanej.waw.pl moje mieszkanie najlepsze wzory CV które pomogą znaleźć wymaroną pracę najlepszy program do kosztorysowania norma standard Świetna cena Żyj spokojnie ubezpieczenia rybnik ubezpiecz siebie i najbliższych